Image Comics odpowiedzialne m.in. za kultowy komiks The Walking Dead otworzył sklep internetowy, w którym sprzedaje swoje publikacje bez jakichkolwiek zabezpieczeń, do swobodnego ściągnięcia przez płacących konsumentów. Jest to pierwszy duży wydawca, który zdecydował się na taki krok. Pozostali gracze na rynku jedynie udzielają licencji na swoje pozycje i chowają je za bardzo skomplikowanymi (i niewygodnymi dla płacących użytkowników) mechanizmami ochrony praw. Czasami powoduje to poważne skandale – kiedy zamykano portal JManga użytkownicy stracili wszystkie zakupione przez siebie pozycje.

Pytany o obawy związane z nieautoryzowanym obiegiem sprzedawanych treści Eric Stephenson, wydawca w Image Comics powiedział:

Moje stanowisko jeśli chodzi o piractwo jest takie, że jest ono złe tylko dla złej jakości rozrywki. Jest bardzo duża zależność pomiędzy tym, co odniosło sukces i tym, co jest powszechnie piracone – popularne pozycje mają wysoki poziom piractwa. Jeśli tworzysz dobry komiks, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nawet osoba ściągająca go nielegalnie w końcu go kupi, jeśli tylko go polubi. Jasne, nie chcemy, żeby każdy kopiował plik dla setki znajomych, ale ten argument krąży już od lat ’70, kiedy nagrywanie kaset w domu miało zabić muzykę. Jest oczywiste, że do tego nie doszło i nie wydaje mi się, żeby miało się to dziać teraz.

Firma tłumaczyła swoje działanie jeszcze jednym czynnikiem – model licencyjny sprawia, że ludzie mogą w jednej chwili stracić dostęp do pozycji, za które zapłacili. Wystarczy awaria serwera dostawcy, żeby fani stracili możliwość korzystania ze swoich ulubionych pozycji, jeszcze gorszym scenariuszem jest celowa cenzura niektórych treści i usuwanie ich z serwera oraz kont użytkowników. Dyrektor odpowiedzialny za strategię biznesową firmy Ron Richards podkreślił, że ”[j]eśli kupiłeś komiksy, to nie znikną. Skoro coś kupiłeś – jesteś tego właścicielem”.

źródło: wired